Według uzyskanych przeze mnie informacji do Prokuratury Krajowej wpłynęło od Pana Tadeusza Olczaka zawiadomienie
Według uzyskanych przeze mnie informacji do Prokuratury Krajowej wpłynęło od Pana Tadeusza Olczaka zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstw z art. 231 K.k., 296 § 1 K.k., 585 § 1 i 2 K.s.h. przez grupę osób, w skład której wchodzili m.in.: Prezes Narodowego Banku Polskiego - Hanna Gronkiewicz-Waltz, Prezes Zarządu Powszechnego Banku Kredytowego SA Andrzej Podsiadło, pełnomocnicy Powszechnego Banku Kredytowego SA Andrzej Jacewicz i Roland ćwierz, Prezes Zarządu Pierwszego Komercyjnego Banku SA Tomasz Zasoń i inni, polegających m.in. na:
1) zawarciu w dniu 27 października 1998 r. umowy sprzedaży akcji Pierwszego Komercyjnego Banku Spółka Akcyjna w Lublinie na rzecz Powszechnego Banku Kredytowego Spółka Akcyjna w Warszawie z rozłożeniem płatności na okres dziesięciu (10) lat oraz dopuszczeniem przeniesienia całości przedsiębiorstwa Pierwszego Komercyjnego Banku Spółka Akcyjna na Powszechny Bank Kredytowy Spółka Akcyjna,
2) zawarciu w dniu 1 lipca 1999 r. przed Robertem Sielskim, asesorem notarialnym, zastępcą notariusza Janusza Rudnickiego prowadzącego Kancelarię Notarialną w Warszawie przy ul. Marszałkowskiej 55/73 lokal 33, przybyłym do siedziby kancelarii prawniczej ˝M. Furtek i Wspólnicy Spółka Komandytowa˝ przy Al. Jana Pawła II nr 15 w Warszawie, umowy sprzedaży przedsiębiorstwa Pierwszego Komercyjnego Banku Spółka Akcyjna, pomiędzy Bankiem reprezentowanym przez Prezesa Zarządu Tomasza Zasonia a Powszechnym Bankiem Kredytowym Spółka Akcyjna reprezentowanym przez pełnomocników Andrzeja Jacewicza i Rolanda ćwierza, w której to umowie cena sprzedaży przedsiębiorstwa została określona na kwotę jeden (1) złoty.
Przedmiotem umowy sprzedaży z dnia 27 października 1998 r., przy zawarciu której Sprzedającego - Narodowy Bank Polski reprezentowała Pani Hanna Gronkiewicz-Waltz, było 41 649 044 (czterdzieści jeden milionów sześćset czterdzieści dziewięć tysięcy czterdzieści cztery) akcji banku z ich ogólnej liczby 41 680 000 o wartości nominalnej cztery (4) złote każda akcja, co stanowiło 99,93% kapitału akcyjnego Banku.
Łączna cena sprzedaży akcji została określona na kwotę 179 090 889,20 (sto siedemdziesiąt dziewięć milionów dziewięćdziesiąt tysięcy osiemset osiemdziesiąt dziewięć 20/100) złotych, licząc po 4,30 zł za jedną akcję.
Istotny jest sposób zapłaty za akcje określony w umowie w jej art. 4. Mianowicie zapłata została rozłożona na sześć rat płatnych w ciągu dziesięciu (10) lat:
I rata 17 909 088,92 (10%) - 3 dni od wejścia umowy w życie,
II rata 17 909 088,92 (10%) - do dnia 31 października 2000 r.,
III rata 17 909 088,92 (10%) - do dnia 31 października 2002 r.,
IV rata 17 909 088,92 (10%) - do dnia 31 października 2004 r.,
V rata 17 909 088,92 (10%) - do dnia 31 października 2006 r.,
VI rata 89 545 444,60 (50%) - do dnia 31 października 2008 r.
Jak wynika z powyższego do dnia dzisiejszego - po ośmiu latach od podpisania umowy - nie została jeszcze zapłacona nawet połowa ceny akcji.
Powyższe działanie słusznie zawiadamiający o przestępstwie kwalifikuje jako faktyczne udzielenie Powszechnemu Bankowi Kredytowemu SA dziesięcioletniego nieoprocentowanego kredytu, co było niewątpliwie działaniem na szkodę NBP, a tym samym interesu publicznego.
W art. 9 ust. 1 przedmiotowej umowy wskazano z kolei sposoby restrukturyzacji Banku, które może przeprowadzić Powszechny Bank Kredytowy SA. Jednym z tych wyraźnie wskazanych działań było nabycie przez Powszechny Bank Kredytowy SA przedsiębiorstwa Banku w całości (pkt 4). Należy domniemywać, że od początku taki był cel stron przy zawieraniu umowy - w szczególności mając na uwadze zawarcie w dniu 1 lipca 1999 r. przed Robertem Sielskim, asesorem notarialnym, zastępcą notariusza Janusza Rudnickiego prowadzącego Kancelarię Notarialną w Warszawie przy ul. Marszałkowskiej 55/73 lokal 33, przybyłym do siedziby kancelarii prawniczej ˝M. Furtek i Wspólnicy Spółka Komandytowa˝ przy Al. Jana Pawła II nr 15 w Warszawie - umowy sprzedaży przedsiębiorstwa Banku pomiędzy Bankiem reprezentowanym przez Prezesa Zarządu Tomasza Zasonia a Powszechnym Bankiem Kredytowym SA reprezentowanym przez pełnomocników Andrzeja Jacewicza i Rolanda ćwierza.
W artykule 2.1 umowy sprzedaży przedsiębiorstwa jego cena została określona na kwotę jeden (1) złoty.
Zawarcie takiej umowy stanowiło bez wątpienia działanie na szkodę:
1) Pierwszego Komercyjnego Banku Spółka Akcyjna w Lublinie, który za kwotę 1 złoty wyzbył się całego majątku,
2) mniejszościowych akcjonariuszy Pierwszego Komercyjnego Banku Spółka Akcyjna w Lublinie, w tym zawiadamiającego o przestępstwie Tadeusza Olczaka - których akcje w momencie sprzedaży przedsiębiorstwa straciły jakąkolwiek wartość ekonomiczną.
Należy w tym miejscu podkreślić, że pół roku wcześniej cena 99,93% akcji Banku wynosiła 179 090 889,20 zł, zaś oczywistym jest, że cena akcji spółki odzwierciedla przede wszystkim wartość rynkową jej przedsiębiorstwa. Z tych względów nie jest możliwe, by w dniu 1 lipca 1999 r. wartość rynkowa Banku wynosiła 1 złoty, nawet przy założeniu, że przynosił on straty.
Jak ponadto wskazuje zawiadamiający, działania opisane powyżej stanowiły jedynie końcowy etap szeregu posunięć mających na celu pozbawienie Pana Tadeusza Olczaka jego własności, tj. legalnie nabytych 45% akcji Banku, poprzez działania niezrozumiałe oraz naruszające prawo, takie jak:
- powołanie w dniu 6 lutego 1993 r. przez Prezesa NBP Zarządu Komisarycznego w Pierwszym Komercyjnym Banku SA i mianowanie na stanowisko Zarządcy Komisarycznego Pana Jana Rejenta odpowiedzialnego wcześniej w Zarządzie Banku za jego restrukturyzację, której brak NBP wskazał jako podstawę do ustanowienia Zarządu Komisarycznego,
- podjęcie w dniu 23 października 1993 r. przez Zarząd Komisaryczny uchwały dotyczącej obniżenia kapitału akcyjnego o kwotę 57 702 000 złotych poprzez umorzenie 31 350 sztuk akcji oraz zmniejszenie wartości nominalnej każdej z pozostałych 27 450 sztuk akcji serii A z kwoty 1 000 000 złotych do 40 000 złotych. Równocześnie Zarząd Komisaryczny podjął uchwały o podwyższeniu kapitału akcyjnego o kwotę 250 000 000 000 złotych w drodze emisji 6 250 000 sztuk akcji imiennych serii B (pozbawiono tym samym akcjonariuszy prawa poboru nowych akcji) oraz przeznaczeniu wszystkich akcji serii B dla Narodowego Banku Polskiego. Podjęte decyzje oznaczały faktyczną nacjonalizację banku - spółki akcyjnej i wywłaszczenie Tadeusza Olczaka jako osoby dysponującej 45% kapitałem akcyjnym, pozostawiając tym samym jego obecność w strukturze akcjonariatu Pierwszego Komercyjnego Banku Spółka Akcyjna w Lublinie w symbolicznym charakterze, a także uniemożliwiając mu na trwałe korzystanie z mienia. Realnie rzecz biorąc, podjętymi decyzjami dokonano faktycznej nacjonalizacji banku - spółki akcyjnej i wywłaszczono zawiadamiającego dysponującego 45% kapitału akcyjnego, pozostawiając jego obecność w Banku w symbolicznych rozmiarach i uniemożliwiając na trwałe spokojnego korzystania z mienia. Wszystkie uchwały Zarządu Komisarycznego banku z dnia 23 października 1993 roku dotknięte są sankcją nieważności, bowiem zgodnie z art. 431 Kodeksu handlowego zmiana statutu odnosiła skutki prawne dopiero po zarejestrowaniu. W czasie posiedzenia Zarządu Komisarycznego w pierwszej kolejności obniżono kapitał akcyjny poprzez umorzenie 31 350 sztuk akcji oraz zmniejszono wartość nominalną każdej z pozostałych, a dopiero następnie zmieniono statut Banku, dopuszczając możliwość umarzania akcji poprzez obniżenie kapitału akcyjnego. Zmianę statutu banku dopuszczającą możliwość umarzania akcji przez obniżenie kapitału akcyjnego zgłoszono do rejestru sądowego dopiero w dniu 29.XI.1993 roku, a zmianę sąd zarejestrował w dniu 30 grudnia 1993 roku. Także dokonane unieważnienie 11 200 akcji banku nie odpowiada warunkom art. 343 Kodeksu handlowego, bowiem nie spełniono zarówno warunków merytorycznych, jak i formalnych przewidzianego tam trybu dla sytuacji, gdy akcjonariusz w ciągu miesiąca po upływie terminu płatności nie uiści zaległej raty, odsetek i odszkodowania. Zawiadamiającemu zamknięto też drogę sądową, informując go w dniu 15 listopada 1993 roku jedynie o unieważnieniu akcji, a przemilczając fakt denominacji akcji. O obniżeniu wartości nominalnej akcji powiadomiono go dopiero w styczniu 1994 roku, po wpisaniu stosownych rozstrzygnięć do rejestru handlowego. Zaniedbano także wymogi Kodeksu handlowego dotyczące ogłaszania zmian strukturalnych i kapitałowych podjętych w banku przez Zarząd Komisaryczny w Monitorze Sądowym i Gospodarczym. Przed podjęciem decyzji przez Zarząd Komisaryczny sterowany przez Narodowy Bank Polski Pan Tadeusz Olczak dysponował 30 690 akcjami banku o wartości 30 690 000 000 zł, stanowiącymi pakiet kontrolny - 45% kapitału akcyjnego: w sytuacji gdy 52,5% kapitału pozbawione było prawa głosu. W wyniku decyzji Zarządu Komisarycznego NBP zyskał 6 250 000 akcji o wartości 250 000 000 000 zł, a zawiadamiającemu pozostało 25 650 akcji o wartości 1 026 000 000 zł. Narodowy Banki Polski zyskał także - na szkodę skarżącego, znaczącą korzyść majątkową, bowiem kwotę 57 702 000 000 zł uzyskaną w związku z obniżeniem kapitału akcyjnego przeniesiono do kapitału zapasowego banku. Narodowy Bank Polski, który podjął działalność gospodarczą jako dominujący akcjonariusz pozwanego - w 1998 roku 99,92% kapitału akcyjnego - wbrew swojej roli w systemie bankowym w Polsce i wbrew obowiązującemu prawu określił specyficzną rolę Pierwszego Komercyjnego Banku Spółka Akcyjna w Lublinie - cytuję słowa Dyrektora Generalnego Inspektoratu Nadzoru Bankowego Pani Ewy śleszyńskiej-Charewicz w czasie obrad Komisji Stosunków Gospodarczych z Zagranicą w Sejmie w dniu 14.02.1995 roku: ˝Pierwszy Komercyjny Bank SA jest niczym innym, jak tylko szpitalem banków˝. W rezultacie na szkodę zawiadamiającego zakupiono przedsiębiorstwa (przy ich ujemnym saldzie) likwidowanych: Banku Spółdzielczego w Medyce, Banku Morskiego w Szczecinie, Banku Merkury, Bydgoskiego Banku Komunalnego i Banku Budownictwa w Szczecinie.
- niepodjęcie przez Zarząd Komisaryczny Banku żadnych działań, zmierzających do zbycia zajętych 52,5% akcji, co winien był uczynić zgodnie z art. 365 § 2 Kodeksu handlowego, a co niewątpliwie znacząco wpłynęłoby na sytuację finansową Banku.
Według informacji uzyskanych od Pana Tadeusza Olczaka w złożonym zawiadomieniu o przestępstwie szczegółowo opisał on stan faktyczny w sprawie, przedstawiając na poparcie swoich twierdzeń szereg dokumentów.*)
W związku z powyższym proszę o odpowiedź na następujące pytania:
1. Czy prawdą jest, że od listopada 2006 r., kiedy to Pan Tadeusz Olczak złożył zawiadomienie o przestępstwie, działania organów postępowania karnego ograniczyły się do sporu, która prokuratura powinna się tym zająć?
2. Czy i jak został rozpoznany wniosek Pana Tadeusza Olczaka o skierowaniu sprawy do Prokuratury Apelacyjnej w Białymstoku, która od dłuższego czasu prowadzi śledztwo przeciwko Janowi Rejentowi - byłemu Zarządcy Komisarycznego Pierwszego Komercyjnego Banku SA w Lublinie?
3. Czy i jakie zostaną podjęte czynności nadzorcze zmierzające do nadania sprawie biegu procesowego?
Z poważaniem
Poseł Waldemar Nowakowski
Włocławek, dnia 7 lutego 2007 r.