Szanowna Pani Minister! Bezrobocie to największy problem Polski od momentu zmian ustrojowych. Jego wielkość

   Szanowna Pani Minister! Bezrobocie to największy problem Polski od momentu zmian ustrojowych. Jego wielkość jest zróżnicowana w poszczególnych częściach kraju, w różnych przedziałach wiekowych Polaków, a jego wysokość determinuje szereg czynników. Do takich czynników można zakwalifikować także tzw. ˝pracę na czarno˝, a więc zatrudnianie przez pracodawcę osób bez opłacenia składek ZUS i odprowadzania podatków. ˝Praca na czarno˝ często maskuje faktyczne bezrobocie w regionie.

   Analizując ten problem, łatwo dojść do wniosku, że zatrudnianie ˝na czarno˝ jest wygodne z punktu widzenia pracodawcy i pracownika. Z jednej strony ogromne narzuty na płace (składki ZUS), wysokie podatki, a z drugiej trudna sytuacja na rynku pracy wpływają na fakt, że pracownicy decydują się na przyjęcie takiej pracy.

   Jednocześnie udowodnienie pracodawcy, że nie zarejestrował pracownika w ciągu 7 dni, jest bardzo trudne i wymaga przysłowiowych ˝mocnych dowodów˝ lub szczerości pracodawcy i pracowników wobec organu kontrolującego.

   Według obecnych przepisów zatrudniany ˝na czarno˝ pracownik, który wie, że firma nie płaci za niego podatków, odpowiada tak samo jak pracodawca. Co prawda, nie grozi mu więzienie (pracodawca może zostać skazany nawet na dwa lata pozbawienia wolności), ale tak samo odpowiada przed fiskusem (zwrot niezapłaconych podatków plus kary). Jednak Ministerstwo chce zrezygnować z tego zapisu. W projekcie zmian w podatkach znalazł się stosowny przepis. Resort finansów uzasadnia to następująco: ˝Art. 26a ordynacji podatkowej, przenosząc na płatnika (czyli pracodawcę) wyłączną odpowiedzialność za niepobranie przez płatnika podatku dochodowego lub pobrania tego podatku w zaniżonej wysokości, przyczyni się do ograniczenia˝szarej strefy˝w zatrudnieniu˝. Pracownik otrzyma więc do ręki całkiem groźną broń - pracodawca, zatrudniając go na czarno, ryzykowałby, że jego podwładny w każdej chwili może napisać donos do urzędu skarbowego albo ZUS. Pracownik pozostałby zupełnie bezkarny, a szefowi firmy groziłyby dotkliwe konsekwencje. Kłopot w tym, że obecnie rzadko pracownicy są karani za to, że pracują ˝na czarno˝. Biuro Prasowe ZUS informuje, że instytucja ta stara się karać przede wszystkim pracodawców, bo zatrudniani na czarno i tak są poszkodowani. Z kolei dla instytucji kontrolujących rynek pracy - urzędów pracy i Państwowej Inspekcji Pracy najważniejsza jest legalizacja pracy na czarno, a nie karanie. W dodatku kontrolerów jest niewielu. Zmiana przepisów ma być sygnałem dla tych ludzi, którzy są zmuszani do pracy na czarno, żeby przez fiskusa nie bali się dochodzić swoich praw w sądzie pracy, i dla pracodawców, żeby się zastanowili, czy nie bardziej im się opłaca podpisanie umowy.

   W związku z powyższym zwracam się do Pani Minister z następującymi pytaniami:

   1. Jakie kary przewiduje Pani dla pracodawców zatrudniających,,na czarno˝?

   2. Do jakiej konkretnie osoby - pracownika ZUS-u czy pracownika urzędu skarbowego - zatrudniony nielegalnie ma złożyć skargę, aby została ona rozpatrzona w trybie możliwie najszybszym?

   3. Czy w myśl walki z nielegalnym zatrudnianiem przewiduje się zwiększenie liczby kontrolerów w urzędach pracy i w Państwowej Inspekcji Pracy?

   Z poważaniem

   Poseł Renata Rochnowska

   Warszawa, dnia 8 grudnia 2006 r.


906 | no host | wymiana linkow | brak hosta | 906 Mapa Infoparty Techno Sety Trance